Piaski na Curacao || Turniej Kandydatów 1962

W takich warunkach w 1962 odbywał się turniej kandydatów. /fot. curacao.com

Piąty cykl eliminacyjny z 1962 roku był jednym z najbardziej wyładowanych bogatymi historiami dookoła szachowymi, jednak był jednym z mniej porywających szachowo. Dlaczego? Pojawią się takie historie jak przymusowa hospitalizacja Tala, a także wywiad o tropikalnym spisku Rosjan. Jakby tego było mało – zaczęła obowiązywać „zasada trzech”. Zaintrygowani? Zapraszam do lektury!

Szwedzki stół turniej międzystrefowy

Turniej międzystrefowy już czwarty raz przywitali na swej ziemi Szwedzi. Jest to powód do zaskoczenia, ale spowodowany został polityką. Planowanym miejscem imprezy był Amsterdam, jednak z powodu uporu władz, które nie chciały wpuszczać zawodników państw komunistycznych (także na wcześniejszy turniej strefowy), przeniesiono imprezę na neutralny grunt sztokholmskich szachownic. Zawodnicy walczyli na nich o 6 miejsc premiowanych awansem (by dołączyć do zdetronizowanego Tala i drugiego w poprzednim turnieju kandydatów Keresa). Należy jednak wspomnieć o tym, że zaczęła obowiązywać „zasada trzech” – z jednego państwa do turnieju kandydatów może awansować z turnieju międzystrefowego nie więcej jak trzech szachistów. Ten punkt regulaminu mocno zaostrzył walkę między radzieckimi mistrzami, którzy potrafili na przykład w 1952 roku podpisać ze sobą remisy i zająć pierwszych pięć miejsc! O ile rozumiem chęć rozbicia tej kumoterskiej strategii, to współczuję Leonidowi Steinowi, który trzykrotnie nie dostał się do turnieju kandydatów – dwukrotnie z powodu tej zasady, a raz z powodu swojej niecierpliwości w 1967 roku, ale do tych wydarzeń przejdziemy w przyszłych artykułach.

Zdjęcie z 16 rundy – partia Fischer-Petrosjan, Sztokholm 1962/fot. chess.com

Do turnieju międzystrefowego nie dostali się Szabo, Pachman, a także Smysłow i Spasski (wyeliminowani na Mistrzostwach ZSRR). Dla nich wszystkich musiało to być duże rozczarowanie – Szabo grał trzykrotnie w czterech dotychczasowych turniejach kandydatów, Pachman zawsze był na etapie międzystrefowym, Smysłow to były, zaś Spasski przyszły mistrz świata.

 

Sztokholm 27.01-06.03.1962 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23  
1 R. Fischer USA X ½ ½ 1 ½ ½ ½ ½ ½ 1 ½ 1 1 1 1 1 1 1 1 1 ½ 1 1

17,5

2

E. Geller ZSRR ½ X ½ ½ ½ ½ 1 1 1 1 0 ½ 1 ½ 1 1 1 ½ ½ ½ 1 0 1 15
3 T. Petrosjan ZSRR ½ ½ X ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ 1 1 ½ ½ 1 ½ ½ 1 1 1 1 ½ 1

15

4

W. Korcznoj ZSRR 0 ½ ½ X 1 ½ ½ ½ ½ 0 1 1 ½ 1 1 ½ ½ 1 ½ 1 1 0 1 14
5 M. Filip Czechosłowacja ½ ½ ½ 0 X ½ ½ 1 0 ½ ½ ½ 1 1 ½ ½ 1 ½ 1 ½ 1 1 1

14

6

S. Gligorić Jugosławia ½ ½ ½ ½ ½ X ½ 0 ½ ½ ½ 1 ½ 1 0 1 1 ½ ½ 1 ½ 1 1 13,5
7 P. Benko USA ½ 0 ½ ½ ½ ½ X ½ 1 ½ ½ 0 ½ ½ 1 1 0 1 1 1 ½ 1 1

13,5

8

L. Stein ZSRR ½ 0 ½ ½ 0 1 ½ X 0 1 ½ 0 1 ½ ½ 1 1 ½ ½ 1 1 1 1 13,5
9 W. Uhlmann NRD ½ 0 ½ ½ 1 ½ 0 1 X 0 1 1 ½ 0 1 1 0 1 1 1 0 1 0

12,5

10

L. Portisch Węgry 0 0 ½ 1 ½ ½ ½ 0 1 X ½ ½ ½ ½ ½ 1 1 1 0 1 1 1 0 12,5
11 A. Pomar Hiszpania ½ 1 0 0 ½ ½ ½ ½ 0 ½ X ½ 0 0 1 ½ 1 ½ 1 ½ 1 1 1

12

12

F. Olafsson Islandia 0 ½ 0 0 ½ 0 1 1 0 ½ ½ X ½ 0 ½ ½ ½ 1 1 1 1 1 1 12
13 J. Bolbochan Argentyna 0 0 ½ ½ 0 ½ ½ 0 ½ ½ 1 ½ X ½ ½ ½ 1 ½ 1 ½ ½ 1 1

11,5

14

G. Barcza Węgry 0 ½ ½ 0 0 0 ½ ½ 1 ½ 1 1 ½ X ½ ½ ½ ½ ½ ½ 1 0 1 11
15 I. Bilek Węgry 0 0 0 0 ½ 1 0 ½ 0 ½ 0 ½ ½ ½ X ½ 1 ½ 1 1 1 1 1

11

16

A. Bisguier USA 0 0 ½ ½ ½ 0 0 0 0 0 ½ ½ ½ ½ ½ X ½ ½ 1 ½ 1 1 1 9,5
17 D. Yanofsky Kanada 0 0 ½ ½ 0 0 1 0 1 0 0 ½ 0 ½ 0 ½ X ½ 1 ½ ½ 0 ½

7,5

18

M. Bertok Jugosławia 0 ½ 0 0 ½ ½ 0 ½ 0 0 ½ 0 ½ ½ ½ ½ ½ X ½ 0 ½ 1 ½ 7,5
19 E. German Brazylia 0 ½ 0 ½ 0 ½ 0 ½ 0 1 0 0 0 ½ 0 0 0 ½ X ½ ½ 1 1

7

20

S. Schweber Argentyna 0 ½ 0 0 ½ 0 0 0 0 0 ½ 0 ½ ½ 0 ½ ½ 1 ½ X 1 ½ ½ 7
21 R. Teschner RFN ½ 0 0 0 0 ½ ½ 0 1 0 0 0 ½ 0 0 0 ½ ½ ½ 0 X 1 1

6,5

22

M. Cuellar Kolumbia 0 1 ½ 1 0 0 0 0 0 0 0 0 0 1 0 0 1 0 0 ½ 0 X ½ 5,5
23 M. Aaron Indie 0 0 0 0 0 0 0 0 1 1 0 0 0 0 0 0 ½ ½ 0 ½ 0 ½ X

4

Sama tabela niewiele nam mówi o przebiegu rozgrywek, więc spoglądając na zapisy partii wiemy, że w pierwszej fazie turnieju brylował Filip, czym zapowiedział swój awans. W środkowej części zawodów umiejętnościami popisywał się Uhlmann, jednak w obliczu grożącego mu awansu… nie wytrzymał napięcia i przegrał cztery kolejne partie! Niepokonanymi turniej skończyli Fischer i Petrosjan, którzy w większości partii byli klasą sami dla siebie. Geller awansował bez zbędnych emocji, pewnie punktując środek tabeli. Korcznoj równo grał przez cały turniej i tym samym zajął trzecie „radzieckie” miejsce. Mógł jednak stracić swą szansę w ostatniej rundzie, gdzie fatalnie grał z Yanofskym, wybronił jednak się na remis. Walka o szóste miejsce była bardzo zacięta – zakończyli turniej z tym samym wynikiem Stein, Gligorić i Benko. Była to tragedia dla pochodzącego z Kamieńca Podolskiego Leonida, ponieważ w ostatniej rundzie… przegrał z Olafssonem! Gdyby wygrał, to wypchnąłby Korcznoja z turnieju kandydatów, a teraz samemu nie miał szans na występ, chyba że, któryś zawodnik z ZSRR by zrezygnował.

Największy przegrany zasady trzech – Leonid Stein. /fot. chessbase.com

Z powodu zajęcia ex aequo szóstego miejsca przez aż trzech zawodników, trzeba było rozegrać dwukołowy turniej uzupełniający dla tejże trójki. Rozegrali go „od ręki” w kilka dni po zakończeniu turnieju międzystrefowego.

    1 2 3  
1 Leonid Stein ZSRR X X ½ ½ 1 1

3

2

Pal Benko USA ½ ½ X X 1 – 2
3 Svetozar Gligorić Jugosławia 0 0 0  – X X

0

Najstarszy z tej trójki Gligorić grał bardzo niepewnie i natychmiastowo rozstrzygnęła się kwestia awansu. Ostatniej partii Benko-Gligorić nawet nie rozegrano, bo nie miała ona już znaczenia (przynajmniej tak podaje chessgames.com, który powołuje się na British Chess Magazine, May 1962, p. 134. Stanisław Gawlikowski w Walka o szachowy tron, 1976 str. 250 podaje remis w tej partii). Pomimo tego, że Stein wygrał, to został za burtą z powodu „zasady trzech”. Przypadł mu w udziale zaszczytny tytuł pierwszego rezerwowego dla zawodników radzieckich. Gdyby z udziału zrezygnował któryś z zachodnich graczy, wtedy w jego miejsce wszedłby Benko. Stein przez najbliższe dwa miesiące i tak żył w nadziei, że będzie mu dane zagrać na Curacao, ponieważ niepewny był udział Michaiła Tala…

1962: Witamy na Antylach

Od lewej: Paul Keres, Efim Geller, Michaił Tal, Tigran Petrosjan, Wiktor Korcznoj, Jurij Awerbach (on i stojący na schodach Izaak Bolesławski w roli sekundantów). /fot. www.nationaalarchief.nl

Tak jak poprzedni turniej kandydatów, ten turniej również był czterokołowy. Rozgrywano go na karaibskim Curacao – zamorskim terytorium holenderskim. Przed zawodnikami stanęło trudne zadanie – rozegrania długiego turnieju w tropikalnym klimacie, ledwo dwa miesiące po zakończeniu turnieju międzystrefowego. W takich warunkach ciężko było o wysnuwanie wizji co do faworytów. Takim wydawał się młodziutki Fischer, który w Sztokholmie pokazał, że jest w formie. Z kolei poprzednio zrzucony z tronu „Czarodziej z Rygi” przyjechał tutaj po operacji i dalej zmagał się z problemami zdrowotnymi.

Willemstad, Curacao

02.05-26.06.1962

  1 2 3 4 5 6 7 8  
1 T. Petrosjan ZSRR X X X X ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ 1 ½ ½ ½ ½ 1 1 ½ ½ 1 ½ 1 1 ½ – ½ 1 1 ½

17,5

2

E. Geller ZSRR ½ ½ ½ ½ X X X X ½ ½ ½ ½ 1 1 ½ 0 ½ ½ 1 ½ ½ ½ ½ 1 ½ 1 1 – ½ 1 1 ½ 17
3 P. Keres ZSRR ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ ½ X X X X 0 ½ 1 ½ ½ ½ 1 ½ 1 1 1 0 1 ½ 1 – ½ 1 1 ½

17

4

R. Fischer USA ½ 0 ½ ½ 0 0 ½ 1 1 ½ 0 ½ X X X X 0 1 0 ½ 0 1 ½ 1 ½ 1 ½ – 1 ½ 1 ½ 14
5 W. Korcznoj ZSRR ½ ½ 0 0 ½ ½ 0 ½ ½ ½ 0 ½ 1 0 1 ½ X X X X ½ ½ ½ 0 1 0 ½ – 1 1 1 1

13,5

6

P. Benko USA ½ ½ 0 ½ ½ ½ ½ 0 0 0 0 1 1 0 ½ 0 ½ ½ ½ 1 X X X X 1 0 ½ – 0 1 1 ½ 12
7 M. Tal ZSRR 0 0 ½ – ½ 0 0 – 0 ½ 0 – ½ 0 ½ – 0 1 ½ – 0 1 ½ – X X X X 1 0 ½ –

7

8

M. Filip Czechosłowacja ½ 0 0 ½ ½ 0 0 ½ ½ 0 0 ½ 0 ½ 0 ½ 0 0 0 0 1 0 0 ½ 0 1 ½ – X X X X

7

Fischer jednak już w pierwszym kole odniósł trzy porażki i przestał się liczyć w walce o pierwsze miejsce. Michaił Tal po rozegraniu ostatkiem sił trzeciego koła, musiał udać się do szpitala i porzucił dalszą grę. Mimo to, w skrajnie niesprzyjającym klimacie i fatalnym zdrowiu zdobył aż 7 punktów, za co podziwiam go bardziej niż za niektóre kombinacje w partiach.

Osłabionego Michaiła Tala odwiedził w szpitalu Bobby Fischer. /fot. autor nieznany

Po jednej czwartej turnieju samodzielnym liderem był Korcznoj z ślicznym wynikiem 5/7, jednak w drugim kole dwukrotnie uległ rywalom. Na jego psychikę musiał wpłynąć zwłaszcza styl porażek – Fischerowi podstawił figurę w dwa posunięcia, a z Talem przegrał pierwszy raz w całej karierze! Tym samym przed Wiktora wysunął się duumwirat niepokonanych dotąd Gellera i Petrosjana (9/14), za którymi niczym cień podążał senior Keres (8,5/14). Nastąpiła tygodniowa przerwa przed drugą połową turnieju.

Druga połowa

Dla Keresa, który jeszcze przed II Wojną Światową był na szachowym szczycie, taka przerwa była niczym woda na młyn – zanotował fantastyczny zryw 6/7 w trzecim kole i wyprzedził swoich młodszych rodaków o pół punktu (Keres 14,5, Geller i Petrosjan po 14). Pozostali rywale już się nie liczyli, nie mieli szans dogonić trzech radzieckich wirtuozów (co ciekawe, żaden z nich nie był Rosjaninem – Keres z Estonii, Geller z Ukrainy, Petrosjan z Gruzji).

Kolejny raz wydawać by się mogło, że Keres jest na wyciągnięcie ręki od swojego wymarzonego celu. Byłoby to piękne ukoronowanie jego kariery, niestety… wieku nie da się oszukać. W finałowym, ostatnim kole „Książę szachów” nie wygrał już ani razu, w dodatku nieoczekiwanie poległ w partii z Benko! Za to Geller pogrzebał się sam – przegrał na własne życzenie z Fischerem, a była to jego pierwsza porażka w turnieju.

Petrosjan, Fischer i Geller – zdjęcie z takimi uśmiechami zrobione niemalże w ostatniej chwili przed głośnym wywiadem Fischera. /fot. chesspro.ru

Triumfował Petrosjan, który nie tylko grał najsolidniej, ale najrozsądniej gospodarował swoimi siłami. Zanotował on tylko 8 zwycięstw (tyle samo co Fischer, który zanotował tylko/aż 50% punktów), za to nie przegrał ani razu. Turniej kandydatów na karaibskim Curacao był mniej porywający niż jego poprzednik – czołówka zanotowała ze sobą same remisy i nie miała partii, których pozycje już najmłodsi adepci rozpoznają na zajęciach w akademiach. Kolorytu i piękna do tego cyklu eliminacji wnieśli głównie Fischer, Korcznoj i po części Keres, lecz nikt mistrzem świata nie zostanie za ładny styl.

Po turnieju ukazał się głośny wywiad, którego Fischer udzielił „Sports Ilustrated”, w którym… oskarżył Petrosjana, Gellera i Keresa o zmowę co do ich remisów! Młodego Amerykanina poparł po latach Wiktor Korcznoj mówiąc, że ten spisek był wymierzony w ich obu. Rację Fischerowi i Korcznojowi przyznał w 1998 roku arcymistrz Aleksiej Suetin w książce „Szachy przez pryzmat czasu”:

W tym samym czasie trzej zdobywcy pierwszych nagród, jeszcze przed rozpoczęciem turnieju, podpisali między sobą „pakt o nieagresji”. Turniej był czterokołowy z ośmioma uczestnikami. Tak więc każdy z nich w rzeczywistości rozegrał nie 28, lecz 20 gier. Spójrzmy prawdzie w oczy, to była solidna oszczędność energii. [tłumaczenie własne, źródło: chesspro.ru]

Głośny wywiad, przez stronę radziecką nazywany „skandalicznym”. Do przeczytania w archiwach Sports Ilustrated

Ciekawą anegdotę ujawnił dodatkowo Pal Benko w autobiograficznej książce My Life, Games and Compositions, gdzie napisał, że w przedostatniej rundzie, jego porażka z Keresem spowodowałaby, że on [Keres] objąłby prowadzenie w turnieju. Dotychczasowy bilans ich partii wynosił 0-7 dla estońskiego zawodnika, lecz w tej kluczowej partii Benko stawiał skutecznie opór, tak, że partia została odłożona w gorszej dla Keresa pozycji. Wtedy potajemnie do Benko przyszli Petrosjan i Geller i zaproponowali pomoc w analizie powstałej końcówki. Benko miał tę pomoc odrzucić i samodzielnie wygrać partię. Czyżbyśmy mieli do czynienia ze spiskiem Rosjan ze zdradą na głównym planie?

Ostatnim akordem tego turnieju był mecz dogrywkowy rozegrany późnym latem 1962 w Moskwie między Gellerem a Keresem. Zanotowali oni po 17 punktów, lecz trzeba było ustalić kolejność – drugie miejsce dawało zaproszenie do kolejnego turnieju kandydatów, w dodatku zawodnik ten stanowił rezerwę do meczu o MŚ, gdyby ktoś z pary Botwinnik-Petrosjan z jakichkolwiek przyczyn nie mogli przystąpić do rywalizacji. Geller, z powodu lepszej punktacji pomocniczej, miał remis „for”. W ośmiopartiowym meczu uległ on jednak Keresowi wynikiem 3,5:4,5 przegrywając w taki sposób ostatnią partię rywalizacji:

Fischer, niezależnie od tego czy miał rację, to wyrośnie w ciągu kilku lat na najpotężniejszego gracza zachodniego świata. Rosjanie mieli się już kogo obawiać, co zauważył sam Paul Keres na łamach „Prawdy”: Chciałoby się podkreślić, że w ostatnim okresie klasa gry zagranicznych arcymistrzów wyraźnie wzrosła. Jednak na razie przed nami mecz o Mistrzostwo Świata. Już w następnym artykule: Botwinnik-Petrosjan i mistrzostwo świata roku 1963!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*