Porady Mistrzowskie #03: Jak nie zapomnieć własnego przygotowania debiutowego?

źródło: wallpaperscraft.com

W poprzednich odcinkach omówiłem jak wybrać repertuar debiutowy oraz jak zebrać potrzebne informacje. To niestety nie wszystko, bo trzeba jeszcze to zrozumieć, zapamiętać… i co najgorsze – potem nie zapominać!

Niezależnie od poziomu gry z pewnością każdemu z Was przytrafiła się, taka sytuacja, że nie mogliście przypomnieć sobie jak dokładnie szedł jakiś wariant albo po prostu pomyliliście kontynuację, który kiedyś patrzyliście. To bardzo frustrujące uczucie, tracimy wówczas czas i nerwy. W takiej sytuacji zwykle nawet lepiej nic nie pamiętać i rozwiązać problem przy desce…  Są oczywiście tacy zawodnicy, którzy mają naturalnie lepszą pamięć i rzadziej zapominają, ale mniej lub bardziej wszyscy jesteśmy podatni na zapominanie, nie jesteśmy maszynami, ponadto problem może także pogłębiać się też z wiekiem i warto próbować nad tym jakoś zapanować.

Zatem jak nie zapominać wariantów debiutowych?

Nie da się temu zjawisku zapobiec w 100%, ale poniżej przedstawiam metody i narzędzia, które sam stosuję, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zapomnienia wariantu. Zalecam stosować je wszystkie, gdyż nic się tutaj nie wyklucza.

1) Przejrzyste notatki

W drugim odcinku pisałem:

rekomenduję podzielić wiedzę na taką, którą trzeba zapamiętać oraz taką, którą warto zobaczyć, ale niekoniecznie zapamiętać.

W ramach przypomnienia przypomnę, że posiadanie klarownych notatek jest kluczowe, bo jak inaczej możemy wygodnie skonfrontować, czy to co zagraliśmy jest zgodne z naszymi analizami? Z biegiem czasu wygodnie nam także rozszerzać czy poprawiać dobrze ułożone materiały. Takie notatki także przyjemnie przegląda się w ramach przygotowania do partii, gdzie zwykle nie ma zbyt wiele czasu.

2) Graj regularnie swoje debiuty w ważnych partiach

Większość szachistów po partii jest w stanie odtworzyć cały przebieg z pamięci. Nic dziwnego jeśli angażowaliśmy się w walkę czasem przez kilka godzin,  to siłą rzeczy pamiętamy jej przebieg, analogicznie jak pamiętamy różne emocjonalne sytuacje z naszego życia. Wspominałem już, że nauka debiutów to proces ciągły i w ten sposób także testujemy swój repertuar, zdobywamy cenne doświadczenie.

Oczywiście ktoś może powiedzieć, że powtarzając w ten sposób warianty narażeni jesteśmy na przygotowania przeciwników. Trudno się nie zgodzić, zalecam granie większej ilości debiutów (lub wariantów w debiucie), ale naukę podstawowego repertuaru traktowałbym priorytetowo. Kolejne dokładać można później. Należy wierzyć w swoje analizy i nie zawsze bać się przygotowania i pamiętać też, że debiut to nie jedyna faza gry i doświadczenie w danej strukturze powinno przekładać się na dalszą grę środkową, a czasem i końcówkę. Z tego powodu niepraktyczne jest ciągłe zmienianie debiutu, w ten sposób możecie zaskakiwać przeciwników, ale także i siebie i w ten sposób nigdy nie zbudujecie (a tym bardziej nie zapamiętacie!) repertuaru, na którym można polegać przez wiele lat.

3) Ćwicz także swoje debiuty w partiach treningowych

Zakładając, że gracie nawet 100 partii klasycznych w roku, to będzie około 50 partii kolorem czarnym, z czego może będzie 20 po 1.d4. To z pewnością za mało, aby pokryć cały repertuar, dlatego warto regularnie ćwiczyć rozgrywanie swoich wariantów w partiach treningowych (np. w Internecie). Konieczne jest po takiej blitzów sprawdzanie z notatkami czy graliśmy prawidłowo. W przeciwnym wypadku możemy uzyskać wręcz odwrotny efekt i w nawyk mogą nam wejść niewłaściwe zagrania. A jak wiadomo, trudniej się oduczyć niż nauczyć czegoś nowego.

4) Metoda à la SuperMemo

Rozgrywanie repertuaru, nawet w partiach treningowych, nadal nie gwarantuje w pełni, że prześledzimy wszystkie warianty do zapamiętania. Regularne przeglądanie notatek jest jakimś rozwiązaniem, ale jest dość żmudne i narusza moją podstawową zasadą treningu szachowego – czyli to, że powinien nam on sprawiać przyjemność. Ponadto takie podejście niekoniecznie jest efektywne, ale jest na to rozwiązanie, znane od wielu lat w innych dziedzinach np. przy nauce języków obcych.

W odpowiednich odstępach czasowych należy odpytywać naszą pamięć. Jeśli w którymś wariancie robimy błąd, to powinniśmy być pytani o niego częściej. Implementacją tego podejścia w szachach zajęła się firma Chessable, gdzie można wgrywać swoje analizy w formacie pgn. Jeśli jest to repertuar za białe, wykonujemy posunięcia tym kolorem, a system wykonuje ruchy za czarne. Jeśli się mylimy, to system to zapamiętuje i za kilka godzin będzie można ponownie przetrenować ten wariant, natomiast tam, gdzie wszystko robimy dobrze, system będzie nas pytał rzadziej i rzadziej.

Dla leniwych, zamiast wgrywania (a wcześniej stworzenia!) swoich notatek, na tym portalu można także nabyć już gotowe repertuary. Miałem przyjemność być pierwszym Polakiem, który opublikował tam swój kurs. Poniżej zebrałem listę publikacji dokonanych przez Polaków na chessable:

Dużą przewagą tej metody nad graniem jest to, że nie ujawniamy przed potencjalnymi przeciwnikami swoich tajnych wariantów.

5) Repertuar dopasowany do naszych możliwości

Pamiętajmy, że trudnych rzeczy nie osiąga się z dnia na dzień. Zapamiętajmy najpierw proste warianty, potem trudniejsze, a potem opracujmy warianty alternatywne i być może nowe debiuty. A jeśli pomimo wszelkich starań i stosowania powyższych metod nadal nie możemy zapamiętać co się gra w 20 posunięciu wariantu Najdorfa obrony sycylijskiej, a przeciwnicy na naszym poziomie pamiętają, to prawdopodobnie należy wrócić do pierwszego artykułu i wybrać inny, prostszy debiut.


Mam nadzieję, że wymienione przeze mnie wskazówki okażą się przydatne. Zaznaczam jednak ponownie, że trzeba być również gotowym na rozwiązywanie problemów przy desce. Nawet jeśli zrobiliście wszystko co w Waszej mocy, to zawsze może przytrafić się sytuacja, że ktoś Was zaskoczy. Nie panikujcie, grajcie z rozsądkiem, a po partii dopracujcie repertuar.

A jakie metody Wy stosujecie na zapamiętywanie? Podzielcie się w komentarzach 🙂

Podobał Ci się wpis? Wesprzyj nas na patronite!

Linki do poprzednich porad:

Porady Mistrzowskie #02: Jak gromadzić wiedzę debiutową?

Porady Mistrzowskie #01: Wybór repertuaru debiutowego

Autor Piotr Nguyen

mistrz międzynarodowy, ELO 2444

Comments

comments

2 Komentarze

  1. parę dni temu Carlsen zagrał nieoptymalny 7 ruch i się skończyło przygotowanie Giriemu, a już po tych 20 ruchach kujonek mógł się poddać.

    to pokazuje, że nie trzeba wkuwać 30 ruchowych wariantów, trzeba próbować zrozumieć szachy i schodzić z tych optymalnych wykutych ścieżek, wcześniej rozumiejąc słabe i mocne strony otrzymanych pozycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*