Bartel ze srebrem na Klubowym Pucharze Europy!

Novy Bor /fot. Niki Riga

Ostatni tydzień najlepsi szachiści świata, wliczając w to Magnusa Carlsena, Viswanathana Ananda, Shakhriyara Mamedyarova czy Richarda Rapporta, spędzili w albańskim kurorcie Durres. Zagrali oni krótki, bo jedynie siedmiorundowy, Klubowy Puchar Europy. Mateusz Bartel zagrał w barwach Novego Boru i zapewnił srebrny medal swojemu klubowi!

Offerspill Sjakklubb

Już po raz trzeci Magnus Carlsen wystąpił w Klubowym Pucharze Europy, za każdym razem reprezentując norweski Offerspill. Razem z nim wystąpili Raunak Sadhwani, Aryan Tari, Pranav V, Eric Hansen, Johan-Sebastian Christiansen, Frode Olav Olsen Urkedal oraz Benjamin Haldorsen. Średni ranking tej drużyny wyniósł „zaledwie” 2649 Elo (w porównaniu do wręcz astronomicznego 2713 Elo rankingu średniego giganta Superchess, do którego dojdziemy za chwilę). Norwegowie, mimo dopiero czwartego numeru startowego, wygrali KPE i jako jedyna drużyna zakończyli turniej niepokonani.

Dla Magnusa był to pierwszy w życiu tytuł mistrza Europy, niezależnie czy indywidualnie, czy w drużynie. Mogło się wydawać, że dla człowieka, który wygrał wszystko, nie będzie to stanowiło żadnej różnicy, jednak jego świętowanie na ceremonii zakończenia świadczy o czym innym.

Ceremonia zakończenia /fot. Niki Riga

Czarnym koniem Offerspillu był Pranav V, który w ostatnich dwóch rundach wygrał decydujące partie, które uratowały remis w meczu z Superchessem oraz dały zwycięstwo przeciwko drużynie Asnieres (trzeci numer startowy z Maximem Vachierem-Lagravem, Haikiem Martirosyanem czy Julesem Moussardem).

Pranav V /fot. Niki Riga

Rumuńska drużyna Superchess (finansowana przez jednego z organizatorów cyklu Grand Chess Tour czyli zakład bukmacherski Superbet) miała w swojej drużynie Richarda Rapporta, Viswanathana Ananda, Bogdana-Daniela Deaca, Jordena Van Foreesta, Vladimira Fedoseeva, Kirilla Shevchenkę i dwóch niżej notowanych, ale uznanych Liviu-Dieter Nisipeanu i Constantina Lupulescu. Kapitanem drużyny był legendarny trener Ivan Sokolov. Mimo tej plejady gwiazd, nie zdołali oni zdobyć medalu, będąc ofiarą tak krótkiego dystansu turnieju. Grający z gorszymi przeciwnikami Turcy z Gokturku oraz zawodnicy Sentimento (prowadzeni przez Alexeya Saranę i Imre Baloga) zdołali wyprzedzić Superchess, korzystając z ich potknięcia w ostatniej rundzie.

Novy Bor

Czesi od lat mają receptę na medale na KPE. Ubiegłoroczni zwycięzcy wystawili do boju Vincenta Keymera, Nilsa Grandeliusa, Davida Navarę, Vana Nguyena, Davida Antona Guijarro, Mateusza Bartla, Markusa Raggera i Stepana Zilkę. Najpewniejszym punktem Novego Boru był Hiszpan Guijarro, który ani razu nie zaznał smaku porażki i zanotował 5 punktów w 6 partiach.

David Anton Guijarro /fot. Niki Riga

Jednak bohaterem drużyny został Mateusz Bartel. W ostatniej rundzie rywalem czeskiej drużyny był faworyzowany Superchess. Zwycięstwo w meczu dawało srebro, remis powodował, że Novy Bor zakończyłby zawody na piątym miejscu. Kolejni zawodnicy kończyli partie, Van Foreest ograł Vana Nguyena, odpłacił się Guijarro, gromiąc Fedoseeva. Na placu boju pozostał jedynie Mateusz Bartel, który czarnymi bierkami podejmował zdolnego Kirilla Shevchenkę. Polak zdołał doprowadzić do lepszej końcówki, w której nie dał żadnych szans rywalowi.

Mateusz Bartel /fot. Niki Riga

Koledzy w trakcie ceremonii zakończenia docenili występ „Matibara” i to on dostąpił zaszczytu wzniesienia pucharu w górę. Gratulacje dla Mateusza! Zainteresowanych spostrzeżeniami samego zainteresowanego zapraszam na jego blog, gdzie po każdej swojej partii nie tylko nagrywał analizy bez silnika, jak i również pisał krótkie relacje dnia. Link: Srebro! Klubowy Puchar Europy, organizowany… – GM Mateusz Bartel | Facebook

Gokturk Chess Sport Club

Szokująco dobrze zagrali Turcy z Gokturku. Mimo dopiero dwunastego rankingu średniego (2525 Elo) i braku rezerwowych, wygrali 6 meczów, przegrali jeden (ze wspomnianymi już Asnieres) i dało im to brązowy medal! Dla większości szachistów ich nazwiska będą anonimowe, a są to: Vahap Sanal, Mustafa Yilmaz, Emre Can, Cem Kaan Gokerkan, Eray Kilic i Deniz Ozen.

Goturk Chess Club /fot. Niki Riga

Każdy z nich zagrał powyżej oczekiwań, ale szczególną uwagę chciałbym zwrócić na szesnastoletniego IM Eraya Kilicia, który zanotował 6/7, co dało mu srebrny medal na piątej desce.

Klubowy Puchar Europy Kobiet

Wśród kobiet zawiodły faworytki z Monte Carlo. Anna i Mariya Muzychuk, Sarasadat Khademalsharieh, Pia Cramling i Elisabeth Paehtz finiszowały dopiero na piątym miejscu. Szokująco zremisowały z macedońskim Centarem (mając po 100-200 Elo przewagi na każdej desce) oraz przegrały z SP Gaz Ukraine (Ushenina, Javakhishvili, Daulyte-Cornette oraz Zhukova) i Garudą Ajka BSK (Khotenashvili, Salimova, Injac, Gaal).

Pod „nieobecność” zawodniczek z Monte Carlo, startowe numery 2 i 3 nie zawiodły. W KPE Kobiet wygrały zawodniczki Superchess w składzie Nino Batsiashvili, Dinara Wagner, Irina Bulmaga, Marsel Efroimski i Eline Roebers. Najlepiej punktowała Batsiashvili, która co ciekawe, wygrała wszystkie partie czarnym kolorem.

Nino Batsiashvili /fot. Niki Riga

Trzecie miejsce zdobyły reprezentantki serbskiej Crvenej Zvezdy: Elina Danielian, Jovana Rapport, Lilit Mkrtchian, Adela Velikic i Jovana Srdanovic. Za swój medal mogą być wdzięczne losowi i drużynie z Solingen, której kapitanką była… FM Liwia Jarocka. Solingen (w składzie Machteld Van Foreest, Annmarie Muestch, Liwia Jarocka i Luisa Bashylina) w ostatniej rundzie postawiły twarde warunki faworytkom z klubu Tajfun Ljubljana i zremisowały mecz, odbierając Słowenkom srebrny medal.

Od lewej: Annmarie Muestch, Liwia Jarocka, Luisa Bashylina i Machteld Van Foreest /fot. Niki Riga

Polki na KPEK

Poza wymienioną już Liwią Jarocką wystąpiły jeszcze inne reprezentantki Polski. Monika Soćko i Karina Cyfka wystąpiły wraz z Antoanetą Stefanovą w drużynie gospodarzy „Teuta”, a Anna Kantane w litewskim Panevezys. Monika i Anna zdobyły po 4,5 punktu, zaś Karina zdołała zdobyć pół punktu więcej. Wspominana już Liwia miała 4/7, nie ponosząc żadnej porażki.

Karina Cyfka /fot. Niki Riga

Anna Kantane /fot. Niki Riga

Monika Soćko /fot. Niki Riga

W Albanii widzieliśmy jeszcze dwa znajome nazwiska, które występują pod obcymi flagami. Była to WGM Katarzyna Toma (kapitanka angielskiego Wood Green) oraz w turnieju open FM Daniel Sanz Wawer w barwach Silla Chess Club.

Katarzyna Toma /fot. Niki Riga
Daniel Sanz Wawer /fot. Niki Riga

Gratulacje raz jeszcze dla Mateusza Bartla i miejmy nadzieję, że w 2024 roku będziemy mogli kibicować większej liczbie Polaków, a być może również któremuś polskiemu klubowi.
Specjalnie dla Państwa ze słonecznego Durres pisał Jan Kozak.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*