Geniusz tkwi w prostocie – Grand Chess Tour London

W ostatnim czasie wszyscy, szachowi kibice obserwowali zmagania czołówki światowej w Londynie. W turnieju grało 10-ciu zawodników, a każdy z nich legitymował się rankingiem elo ponad 2700!

Niestety, ale w pierwszych trzech rundach stało się to, czego widzowie najbardziej się obawiali – pokojowa seria remisów…

Nic tak nie zniechęca do obserwowania turnieju jak widok „połówek” przy wszystkich nazwiskach.

Na szczęście czarną serię udało się przełamać w czwartej rundzie za sprawą fenomenalnej partii Karjakin-Caruana. Reprezentant USA zagrał bardzo interesujący wariant obrony sycylijskiej i bezkompromisowo walczył o cały punkt!

W kolejnej rundzie znowu byliśmy świadkami walecznego podejścia Fabiano Caruany! I znowu mu się to opłaciło!

Po pięciu rundach tylko reprezentant USA mógł pochwalić się posiadanym zwycięstwem. W szóstej rundzie Caruanę zaczął gonić Rosjanin – Ian Nepomniachtchi.

W ostatnich trzech rundach zauważyłem, że wystąpiło aż 7 rezultatywnych partii – więcej niż w pierwszych 6-ciu rundach! Z czego może to wynikać? Osobiście wydaje mi się, że przyczyną może być zmęczenie – zawodnicy lepiej przygotowani fizycznie wytrzymali presję.

O diecie dla umysłu pisałem w swoim artykule dla chess.com – zapraszam do jego przeczytania – LINK

Kibice zdecydowanie byli zadowoleni z siódmej rundy – padły aż trzy rezultatywne wyniki!

Zdecydowanie na uwagę zasługuje postawa reprezentanta Rosji – widać kto przyjechał walczyć! Po siódmej rundzie Nepomniachtchi dogonił Caruanę!

Piękny przykład z gry końcowej to partia Karjakin-Vachier!

W ósmej rundzie zdecydowanie zabłyszczał Ian Nepomniachtchi, pokonując Mistrza Świata – Magnusa Carlsena. W ten sposób reprezentant Rosji wyszedł na prowadzenie!

Ostatnia runda znów zapewniła masę emocji – Carlsen po sromotnej porażce odbił się i pokonał Aroniana, dzięki czemu wygrał w ogólnej klasyfikacji Grand Chess Tour!

Ale to nie koniec emocji, bo Fabiano Caruana też wygrał partię i byliśmy światkami bardzo emocjonującej dogrywki o pierwsze miejsce!

Niestety, ale w ostatniej rundzie byliśmy świadkami bardzo przykrej przegranej Ananda, który prawdopodobnie podszedł do partii kompletnie bez woli walki.

{Miejsce na nagranie o dogrywce}

Ostatecznie pierwsze miejsce zajął zdobywca pierwszego zwycięstwa w turnieju – Fabiano Caruana.

Co Wy na to, żeby napisać petycję do organizatorów, aby dodali nagrodę za pierwszą wygraną w turnieju? To by zmobilizowało zawodowców do walki od pierwszej rundy 🙂

 

 

O Dawid Czerw 56 artykułów
Szachy oraz gadanie to dwie rzeczy, które kocham robić, dlatego kariera instruktora oraz zawodnika to był dla mnie jedyny słuszny wybór! Mówiąc prościej: kocham to co robię i uwielbiam się tym dzielić z innymi. Mam nadzieję (i mocno wierzę!), że moje umiejętności trenera oraz zawodnika nadal będą się rozwijać i doskonalić dzięki czemu moje artykuły będą dla Ciebie coraz ciekawszym źródłem wiedzy! Poniżej masz przyciski, które przeniosę Cię do innych miejsc, w których się udzielam.

1 Komentarz

  1. Nagroda za pierwszą wygraną w turnieju? Jak zacznę sędziować na takim poziomie, to koniecznie muszę o tym pamiętać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*