Kontrowersyjny występ Moniki Soćko na MŚ w Teheranie

W ciągu ostatnich kilku lat temat kultury islamu staje się coraz bardziej popularny w Europie – niestety wokół niego rodzi się wiele krzywdzących oraz nielogicznych kontrowersji.

Chcielibyśmy, aby muzułmanie w Europie podporządkowali się naszym zwyczajom, czy w drugą stronę to nie powinno działać?

Najsilniejsza polska szachistka wywalczyła sobie prawo do startu w Mistrzostwach Świata kobiet (organizowanych co dwa lata systemem pucharowym) – czy jest to powód do dumy? Z pewnością tak. Pani Monika zajmuje się zawodowo szachami od wielu lat – z ogromnymi sukcesami! Dziwi mnie jednak to, że akurat o tym sukcesie jest tak głośno w polskich mediach.

Niedawno nasza reprezentacja pań zdobyła srebrny medal na Olimpiadzie w Baku – wtedy media milczały (może pokusiły się o małe wzmianki na ten temat…). W głowie rodzi się pytanie – jaka jest różnica pomiędzy tymi sukcesami? Jest jedna – chustka, którą zgodziła się pani Monika nosić, aby uszanować kulturę kraju, który organizował mistrzostwa.

I ta chustka, w której nawiasem mówiąc było p.Monice bardzo do twarzy, rozpętała wielką burzę w internecie!

Pojawiło się całe mnóstwo negatywnych komentarzy, które sugerowały, że nasza reprezentantka swoim występem opowiada się za dyskryminowaniem kobiet w krajach muzułmańskich. Co jest oczywiście kompletną bzdurą! Dużo osób też sugerowało, że p.Monika powinna zaprotestować, jak kilka reprezentantek innych krajów. Wtedy p.Monika zostałaby zapewne skrytykowana za brak odwagi…

Z drugiej strony bardzo cieszy postawa środowiska szachowego, które pewnie stanęło w obronie naszej najlepszej szachistki!

Przykład z profilu facebook’owego p.Łukasza Turleja:

Monika awansowała do Mistrzostw Świata nie wiedząc, że odbędą się one w Iranie. W znaczącym stopniu zawdzięcza to swojej pracy, wytrwałości i poświęceniu. Taki awans do MŚ nie jest rzeczą łatwą. Wymaga treningów, nakładów finansowych (często ze środków własnych, bez gwarancji sukcesu), wyjazdów na wiele startów zagranicznych, które na pewno odczuć może m.in.: najbliższa rodzina. Zdobycie uprawnień do startu w MŚ wiąże się też z ogromnym prestiżem, możliwością reprezentowania Polski na najważniejszej imprezie indywidualnej na świecie, a także z wysokimi jak na szachy kobiece nagrodami finansowymi.
A jest to też ważne, gdyż nawet po najlepszym wyniku w historii – reprezentując Polskę na Olimpiadzie – nasze panie nie otrzymały stypendium z Ministerstwo Sportu i Turystyki. Tutaj za sam start (wywalczony wcześniej dzięki m.in.: własnym nakładom) gwarantowana nagroda wynosiła 3750USD. Warto aby gorliwi „niedzielni kibice”, używający często mocnych słów w komentarzach na wielu stronach internetowych się zastanowili czy sami by zrezygnowali z reprezentowania Polski na imprezie, o udział w której walczyli przez lata.

Niestety p.Monika odpadła w pierwszym etapie Mistrzostw (przegrała w dogrywce z Rosjanką Saviną Anastaiją – 2377 elo). I tak jesteśmy dumni, że udało jej się zakwalifikować do tych zawodów!

A tak na koniec – czy nie wydaje się Wam, że są kobiety, które są wręcz politycznie zobowiązane do protestowania? Dlaczego internetowi hejterzy (i niektóre media!) zrzucają ten obowiązek na naszą szachistkę??

 

Autor Dawid Czerw

Szachy oraz gadanie to dwie rzeczy, które kocham robić, dlatego kariera instruktora oraz zawodnika to był dla mnie jedyny słuszny wybór! Mówiąc prościej: kocham to co robię i uwielbiam się tym dzielić z innymi. Mam nadzieję (i mocno wierzę!), że moje umiejętności trenera oraz zawodnika nadal będą się rozwijać i doskonalić dzięki czemu moje artykuły będą dla Ciebie coraz ciekawszym źródłem wiedzy! Poniżej masz przyciski, które przeniosę Cię do innych miejsc, w których się udzielam.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*