Pierwszaki grają w szachy cz.2

Po maksymalnie 5 zajęciach wszystkie dzieci mogą już rozegrać partię. Omawiamy sobie przed tym jednak pewne zasady. Zarówno te o których pisałam, że uczą się przedszkolaki (link)

  • trzeba podać sobie rękę przed partią – to znak, że będziemy grać uczciwie – u przedszkolaków nauczonych dobrych manier najczęściej wygląda to tak: “dzień dobry mam na imię…” 🙂
  • rękę podajemy również na zakończenie – żeby podziękować sobie za partię, której najczęściej dzieci nie grają do końca, ze względu na to, że wcześniej kończą się zajęcia oraz nie wiedzą jeszcze przecież co to jest szach i mat 😀
  • zawsze zaczynają białe, a ruchy robimy na przemian – tu przydatny jest zegar szachowy by dzieci wiedziały czyj jest ruch, ponieważ często się zdarza robienie ruchów pod rząd nie patrząc co robi przeciwnik… początkowo sama jestem takim ‘zegarem’ mówiąc ‘ruch białych, ruch czarnych’ itp., ponieważ łatwiej wtedy zapanować nad tym by partie przebiegały w miarę poprawnie
  • król jest najważniejszy i nie można go zbić, a jak ktoś na króla ‘popatrzy’ to trzeba go bronić – na tym etapie tyle dzieciom wystarczy 🙂

Jak i trochę trudniejsze czyli:

  • dotkniętą bierką musimy zrobić ruch
  • gdy puścimy na jakimś polu bierkę musi ona już tam zostać
  • dotknięta bierka przeciwnika musi zostać zbita
  • zgłaszamy nieprawidłowe ruchy ( z czasem zaczynamy grać na to że 2gi nieprawidłowy ruch przegrywa partię)
  • gramy w ciszy, komu będzie trzeba zwracać uwagę, że niewłaściwie się zachowuje ten przegrywa partię

Na kolejnych lekcjach uczymy się co to jest szach i mat. Odbywa się to praktycznie identycznie jak w przedszkolu co opisałam tutaj

Ćwiczenia na szacha:

  1. Ustawiam króla na środku szachownicy (drugiego gdzieś w rogu szachownicy – on potrzebny nam nie będzie, ale skoro króla zbić nie można to musi być). Dzieci dostają po kolei jakąś figurę (raczej nie skoczka – chyba że mam bardzo zdolnego przedszkolaka) i proszę o ustawienie jej na szachownicy tak by był szach. Gdy wykonają prawidłowo ćwiczenie, co często się zdarza gdyż ruchy bierek mamy przećwiczone (w końcu już parę partii rozegrali) mówię, że skoro króla zbić nie można (co już ustaliliśmy wcześniej) to musi on uciekać… wspólnie szukamy bezpiecznego pola dla króla (specjalnie pokazuję atakowane pola pytając czy tam można się ruszyć).
  2. Znowu ustawiamy dwa króle, w ten sam sposób. Dodatkowo dokładamy jednego koloru- dwie wieże, dwa gońce i hetmana. Znowu po kolei dzieci muszą dać szacha, tym razem ruszając się wskazaną przeze mnie figurą. Specjalnie królem odchodzę tak, by udało się dzieciom dać mata. Gdy to się już zdarzy znowu szukamy nie atakowanego pola dla króla. Gdy ustalimy już, że takiego pola nie ma mówię dzieciom, że to jest koniec gry. Tłumaczę, że jeśli król jest atakowany (czyli szachowany) i nie ma jak się bronić to jest to szach mat.. Zwykle gdy proszę o powtórzenie słyszę: “szach mach” 🙂

Różnica jest taka, że na tych samych zajęciach przechodzę od razu do najprostszych zadań polegających na daniu mata w 1 ruch. Dzieci robią je wspólnie na jednej szachownicy. Te, które dobrze sobie radzą, idą grać. Pozostali ćwiczą dalej. Dzięki wszelkim ćwiczeniom, dzieci utrwalają sobie przy okazji ruchy bierek.

 

Zapraszam do wcześniejszego artykuły z tej serii:

Pierwszaki grają w szachy!

 

 

 

Autor Monika Herman

Gram w szachy od 2004 roku. Obecnie mam kategorię I++. Mój ranking elo w styczniu przekroczył 1800. Od 2009 roku posiadam licencję sędziowską a od 2011 licencję instruktorską. Moją pracą jest nauczanie dzieci gry w szachy oraz od czasu do czasu sędziowanie turniejów. Sprawia mi to ogromną radość.

Comments

comments

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*